„Idziemy tylko na godzinę”.
To zdanie prawdopodobnie odpowiada za sporą część rzeczy pozostawionych w domu.
Konkretna dawka wiedzy
„Idziemy tylko na godzinę”.
To zdanie prawdopodobnie odpowiada za sporą część rzeczy pozostawionych w domu.
Przygotowanie na blackout ma fatalny PR.
W wyobraźni natychmiast pojawia się piwnica pełna konserw, agregat wielkości pralki, pięć kanistrów paliwa i człowiek, który od 2008 roku czeka na koniec cywilizacji.
Każdy zna ten moment.
Pierwsze dwie godziny wycieczki idą świetnie. Jest tempo, dobry humor, rozmowa. Potem przychodzi postój, pojawia się wielka kanapka, drożdżówka, pół tabliczki czekolady i coś „konkretnego, bo trzeba mieć siłę”.
Są ludzie, którzy czekają na przygodę do wakacji. Do długiego weekendu. Do momentu, kiedy dzieci podrosną, projekt się skończy, pogoda będzie idealna, a kalendarz łaskawie pokaże trzy puste dni obok siebie.
Używamy plików cookie i podobnych technologii, aby zapamiętać Twoje ustawienia, prezentować spersonalizowane treści i reklamy oraz udostępniać funkcje związane z mediami społecznościowymi. Pliki cookie wykorzystujemy również do mierzenia ruchu i analizowania sposobu korzystania z naszej strony internetowej.
Domyślnie włączone są jedynie pliki niezbędne do poprawnego działania strony. Poniżej możesz zaakceptować wszystkie rodzaje plików, klikając "Zaakceptuj wszystkie", lub odmówić ich używania (z wyjątkiem niezbędnych). Możesz też dostosować pliki do swoich potrzeb, wybierając "Dostosuj zgody". Udzieloną zgodę możesz w dowolnym momencie wycofać lub zmienić, klikając w link "Ustawienia plików cookies" na dole strony.